Jak wybierać
Jaki jest rynek ubezpieczeń doskonale wiemy, ponieważ na stale z nim obcujemy. Jest coraz bardziej bogaty, bowiem coraz więcej klientów mu przybywa. Polacy podpisują coraz więcej umów ubezpieczeniowych: ubezpieczenia na życie, ubezpieczenia majątkowe, komunikacyjne. Coraz więcej polis, coraz więcej firm i coraz więcej problemów. Przypomnijmy tylko, że teraz już praktycznie nie ma kredytów bez polis ubezpieczeniowych. Zapomnijmy o poważnym kredycie bez jego ubezpieczenia itd.
Wbrew pozorom korzystne polisy ubezpieczeniowe na tym rynku to poważny problem i znalezienie dla siebie najodpowiedniejszej oferty nie jest sprawą taką prostą. Trzeba znać rynek ubezpieczeń, aby nie dać się wywieść w pole. Ogólne przepisy ubezpieczeń najczęściej nie zawierają szczegółów, takie zawierają już polisy ubezpieczeniowe, które często niestety podpisujemy w ciemno. Nie zawsze – raczej rzadko – zapisy w polisach są korzystne dla klienta i niestety nie zawsze są zgodne z zapisami prawa. Interweniował nawet w tym zakresie rzecznik ubezpieczonych, który w kilku przypadkach zakwestionował zapisy w polisach. Oczywiście zakłady ubezpieczeń mają swoich prawników, niektóre bardzo dobrych prawników, którzy potrafią ominąć nie do końca jasne interpretacje zapisów prawnych, lub je nagiąć do interesów zakładów ubezpieczeniowych. Dla klientów najczęściej liczą się tylko i wyłącznie tanie polisy ubezpieczeniowe. Tylko z tymi tanimi ubezpieczeniami jest często tak jak z zamówieniami publicznymi. Zgodnie z zapisami ustawy o zamówieniach publicznych organizator przetargu na pierwszym miejscu powinien stawiać jak najniższą cenę. Jeżeli kto by ośmielił się zmienić tę zasadę, przy pierwszej kontroli będzie miał problemy. Tymczasem nie od dziś wiadomo, że nie zawsze najtańsza ofertą jest najlepszą ofertą. Czasami warto zapłacić nieco drożej, ale mieć pewność, że usługa zostanie wykonana solidnie. Podobnie jest z ubezpieczeniami – nie zawsze tanie ubezpieczenie, nie zawsze podpisanie tańszej polisy ubezpieczeniowej jest dla nas najkorzystniejszym rozwiązaniem. Trzeba brać pod uwagę wiele innych czynników, które sprawiają, ze oferta staje się konkurencyjna i atrakcyjna. W Polsce potentatem na rynku ubezpieczeń jest Powszechny Zakład Ubezpieczeń, którego korzenie sięgają początku dziewiętnastego wieku. PZU to tradycje, w pewnym okresie monopol, mnogość ofert i tanie ubezpieczenia – przynajmniej tak w tej firmie twierdzą – oraz bałagan prywatyzacyjny. Jak wiadomo pakiet większościowy ma Skarb Państwa, drugim co do wielkości akcjonariuszem jest – było – holenderskie konsorcjum Eureko. Konflikt, o którym nie tak dawno było głośno, na linii skarb państwa – eureko wynikł dlatego, ponieważ w 2000 roku w aneksie do umowy prywatyzacyjnej podpisanym przez minister Aldonę-Kamel zawarto zapis o sprzedaży przez skarb państwa eureko 21% akcji. Zapis ten nigdy nie został zrealizowany co stało się zarzewiem tego konfliktu /który zresztą eureko wygrało/. Ale to już sprawa na inny temat. Faktem jest, ze PZU pozostaje na polskim rynku największym ubezpieczycielem i wcale nie ma najtańszej oferty. Mimo to można liczyć na solidność oraz profesjonalizm tej firmy.
Komentarze